*Oczami Grace*
Wbiegłam do szkoły jak psycholka. Czemu psycholka? Potknęłam się o szafkę i upadłam na ziemię. Super.
Zebrałam wszystkie książki do kupy, gdy nagle ktoś podał mi rękę.
Ujrzałam śliczną blondynkę z czekoladowymi oczami.
- Cześć. Jestem Megan, Megan Jeffries. -dziewczyna się uśmiechnęła.
- Hej. -wymamrotałam -Jestem Grace Jones. Miło mi. -odwzajemniłam uśmiech.
- Jesteś nowa prawda? -spytała.
- Tak. -westchnęłam.
- Nie martw się polubisz nas. Z kim masz teraz lekcję?
- Z Mrs. Damitre.
- Ok, zaprowadzę Cię do sali. Chodź. -zachęciła.
Kiwnęłam głową i poszłam za Megan, po kilku minutach doszłyśmy pod salę w której jak się domyślam miałam lekcje.
- Ok, to tu. Jesteśmy w jednej klasie. Tu ludzie są Okay, więc nie masz się o co martwić. -powiedziała.
- Okej, dziękuję -odpowiedziałam
- Nie ma za co.
Weszłyśmy do klasy po czym usiadłam na miejsce obok Meg. Po chwili weszła Pani Damitre.
Wyszła na środek klasy po czym powiedziała.
- Kochani dzisiaj przywitała nas nowa uczennica.
Pokazała mi w geście żebym do niej podeszła. Więc tak zrobiłam.
- To jest Grace. Przywitajcie się z nią.
Cała klasa powiedziała do mnie chórkiem Cześć, Grace. Po czym przytaknęłam, i usiadłam na swoje miejsce.
Lekcja ciągnęła się w nieskończoność, a ja tylko czekałam aż zadzwoni dzwonek. Po paru sekundach w mojej głowie rozległ się głośny dźwięk na który tak bardzo czekałam. W końcu.
Wrzuciłam wszystkie książki do torby po czym wyszłam z klasy i skierowałam się w kierunku stołówki.
Nie widać tego po mnie ale ciągle jestem głodna.
__________________________________________________________________
Dzień w szkole minął szybko, ale gdy już wyszłam ktoś mnie zatrzymał.
Jak się domyśliłam to była Megan.
- Jak tam pierwszy dzień w szkole? -spytała.
- Powiedzmy, że przeżyłam.
Po kilku sekundach obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Chcesz do mnie wpaść? -zapytała.
Chwilę nad tym myślałam po czym wyciągnęłam telefon z kieszeni.
- Jasne, dobry pomysł. -odparłam.
Wybrałam numer Carly żeby ją powiadomić o wszystkim. Minęło kilka sekund aż usłyszałam głos Carly.
- Hej mała. Jak tam pierwszy dzień w nowej szkole?
- Dobrze. Poznałam bardzo miłą dziewczynę. Spytała się czy mogę do niej wpaść, więc nie przyjeżdżaj po mnie. Wrócę pieszo. -odpowiedziałam.
- No dobra. To do zobaczenia później siostro, kocham cię -powiedziała.
- Ja Ciebie też. Pa
Po chwili włożyłam telefon do tylnej kieszeni moich rurek i uśmiechnęłam się do Megan.
- To była Twoja siostra? -spytała.
- Tak.
_____________________________________________________________________
Szłyśmy, śmiałyśmy się, gadałyśmy itp. nawet nie zauważyłam, że jesteśmy pod jej domem.
Weszłyśmy po kilku schodach aż w końcu dotarłyśmy do drzwi wejściowych. Megan wyciągnęła klucze z torebki po czym otworzyła nimi drzwi do domu. Miała piękny dom, coś w stylu Kevina samego w domu.
- Rozsiądź się na kanapie i włącz telewizor na stole jest pilot ja zaraz do Ciebie przyjdę. -powiedziała.
Pokiwałam głową w odpowiedzi, że rozumiem, po czym sięgnęłam po pilota i włączyłam telewizor.
Parę minut później Megan wróciła z małą dziewczynką na rękach, miała około roku.
Słodka.
Jak się domyśliłam to była jej siostra.
- Grace, to jest moja siostra Lily. Lily to jest Grace. -powiedziała niskim tonem.
Nie mogłyśmy się powstrzymać od śmiechu. Wzięłam Lily na ręce po czym oddałam ją w ręce dziewczyny.
Cały wieczór spędziłyśmy na wygłupach i oglądaniu filmów.
Domyśliłam się, że rodzice Megan pewnie są jeszcze w pracy, więc nie wypytywałam się o nich.
Minęły jakieś 3 godziny od kąt rozmawiałam z Carly więc postanowiłam do niej zadzwonić, że już idę do domu. Megan słyszała naszą rozmowę po czym przytaknęła i odprowadziła mnie do głównych drzwi. Pożegnałam się z dziewczynami i wyszłam z domu.
Szczerze? Dom Meg był naprawdę blisko mojego, więc nawet nie zamówiłam taksówki. Byłam dość blisko domu, ale niezbyt to czułam, bo trafiłam w jakąś ciemną ulice, ale nie pomyślałam, że to mi zagrozi. Wyciągnęłam telefon i postanowiłam napisać smsa Carly, że się trochę spóźnię. Po chwili ktoś chwycił mnie za rękę i przycisnął do ściany na co głośno krzyknęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz